środa, 9 stycznia 2008

Kuchareczka



Posted by Picasa
Świąteczne wypieki Naszego Dziecka powaliły niejednego smakosza! Nawet ja, mimo braku miłości do wszelakiej słodyczy, zjadłam z 10 kawałków boskiego piernika (to, że był lekko przypalony to wina piekarnika oczywiście).
Róża z niecierpliwością czeka na siostrzyczkę: Mamo, no kiedy urodzi się ta moja siostrzyczka, bo ja się nudzę! Jeszcze tylko trochę ponad miesiąc. Ja też już nie mogę się doczekać mojego drugiego maluszka. Chcę ją już przytulić, popatrzeć, pocieszyć. Tatuś zaczyna szaleć bo w jego zorganizowanym świecie nie jest tak jak powinno, tzn: nie pomalował jeszcze pokoiku, malowanie łóżeczka wypadło niepomyślnie i wygląda jeszcze gorzej niż przedtem i jeszcze 1000 rzeczy, które spędzają mu spokojny sen z powiek. Będzie dobrze.
15 stycznia bal karnawałowy- baletki nie zdążą przyjechać, ale dla młodej jest OK, bo okazuje się, że ona tych baletek nie wiąże z przedszkolnym wydarzeniem :)