Lila już po szczepieniu. Pani doktor zobaczyła "ulewanie" małej i rozpoczeliśmy leczenie (debridat). Najpierw trzeba zrobić usg brzuszka, żeby potwierdzić, że to nie refluks żołądkowo-przełykowy, który ona raczej wyklucza, ale woli sprawdzić. Następnie zrobić mocz na posiew, bo takie ulewanie może być też objawem zakażenia dróg moczowych- też raczej wyklucza. Najprawdopodobniej jest to objaw alergii pokarmowej lub nietolerancji, w tym wypadku mleka krowiego. I ja biedna, seromaniaczka, mam zakaz spożywania nabiału, narazie na dwa tygodnie żeby sprawdzić czy coś to da:(( To dopiero drugi dzień mojej nowej diety a ja już cierpię (nie, no przesadzam trochę :)) Jak na złość najbardziej chce mi się teraz zjeść dwa jogurty, kilogram sera żółtego, twarożek z rzodkiewką i szczypiorkiem (mniam!!!) i zapić to litrem mleka i kubkiem maślanki lub kefiru! No dobra, pastwię się już na sobie, więc muszę kończyć tę notkę bo zaraz rzucę się do lodówki!!!!
Jest łatwiejsze rozwiązanie (np. enfamilAR ?).... ale chyba na to jeszcze za wcześnie.... jeszcze trochę ją pokarmię... jakieś dwa miesiące- zobaczymy.
- Jakie inne objawy, oprócz skórnych, są oznaką uczulenia? Pierwszym sygnałem u niemowlęcia, że to może być alergia, są zwykle kłopoty trawienne: obfite ulewania, wymioty, bóle brzuszka, biegunki. Dziecko niewiele je, płacze w czasie posiłku lub po nim.
- Objawy. Zwykle są to: problemy żołądkowe, zmiany skórne, a także drażliwość (maluch dużo płacze, jest nerwowy). Powinny się one cofnąć 10–14 dni po usunięciu z diety uczulającego pokarmu.

