poniedziałek, 25 lutego 2008

Luty to dobry miesiąc!



Posted by Picasa

12 lat temu 7 lutego, gdy miałam 16 lat, zostaliśmy oficjalnie parą. Kilka lat później, 14 lutego, zaręczyliśmy się (najśmieszniejsze jest, że nie pamiętam w którym to było roku!!). W roku 2008, 14 lutego, urodziła się nasza druga córeczka: Liliana Zofia. Ważyła 2650 g i miała 49 cm. To był dobry miesiąc. Dzisiaj jesteśmy już w domu, po długich 10 dniach szpitalnego "odpoczynku". W trzeciej dobie życia ujawniła się choroba krwotoczna noworodków. Był strach, doba pod kroplówką, zakaz karmienia małej, tona odciągniętego pokarmu wylanego do zlewu... Była też otucha i ciepło ze strony położnych, fachowe i wyczerpujące informacje od lekarzy, wygodny pokój z łazienką w prywatnej klinice, świetne jedzenie, odwiedziny od 10-20, możliwość obecności męża w każdej chwili i to co bardzo ważne: Róża mogła przyjść do mnie już w kilka chwil po cc i położyć się ze mną na łóżku! Ale w domu jest jednak najlepiej!
Lilunia jest grzeczna, ładnie śpi, w nocy jęczy co 3 godziny, 25 minut ssie, pogapi się trochę a później zasypia w swojej kołysce: absolutnie samodzielnie. Narazie nie znosi leżeć na golaska. Zbytnia wolność kończyn budzi w niej niepokój. Kąpiel jakoś by uszła, ale zabiegi przed i po bardzo rozżalają maluszka. Lila ma wielki apetyt, przy wypisie ważyła ponad 2700 g- maminy pokarm jej służy! Rośnij, roślij Lileczko, bo 90 % Twoich ubranek, mimo że maluteńkich, w rozmiarach 50-56, jest ZA WIELLKKAAAA!

Brak komentarzy: